środa, 1 sierpnia 2012

Jako ,że od pewnego czasu należę do włosomaniaczek a stwierdziłam,że moja półka z kosmetykami do włosów staje się niebezpiecznie pusta udałam się dzisiaj do drogerii. Zrobiłam zakupy, zapłaciłam, zadowolona wróciłam do domu. Przy popołudniowej kawce natrafiłam na bloga jednej z was i przeczytałam o akcji "przeżyj za 50 zł" czy jakoś tak-chodzi o to,żeby wydać w miesiącu na kosmetyki 50 zł...jako to?? Dzisiaj jest 1, ja wydałam 68 zł i co to już koniec?To już 18 zł na następny miesiąc mi przechodzi??
Zastanawiałyście się kiedyś ile wydajecie na kosmetyki??Bo ja nie, wiem,że sporo na nie wydaje ale zawsze myślałam,że tak potrafię to wypośrodkować, że jestem wśród wielu. Owszem moje konto świeci pustkami przez ostatnie szaleństwa perfumowe( bez bicia przyznaje się Eudemoiselle, flowerbomb różaną no i największe szaleństwo w moim życiu- Gaiac ale kocham go miłością bezgraniczną) ale przecież zarabiam na siebie tak?? Tylko ,że zamiast tych szaleństw mogłabym sobie kupić fajny fotel do pokoju...a tak mam 30 flaszkę do kolekcji i siedzę na starej pufie...czy istnieje na to jakieś lekarstwo, na odkochanie się od perfum?od kosmetyków??

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz